CZERWIE "Melanż" - psychofolk w Offside Records

front_03.jpg

"Melanż" niejedno ma imię. Dla jednych jest synonimem alkoholowej libacji. Dla innych to po prostu „mieszanka”. Dla miłośników literatury Franka Herberta („Diuna”) melanż to tajmniczy narkotyk, który przedłuża życie i pozwala podróżować w czasie. Podobnie Czerwie, w swoich piosenkach cofają się  do czasu naszych przodków i przekładają ich mowe na język przyszłości.


„Melanż” - nowy album grupy Czerwie to muzyczna mikstura, w której elementy folkowe połączone są z elektroniką, mocniejszym, nowoczesnym graniem i „punkową jazdą”. To folk polany psychodelicznym sosem. Pudelsi mieli swój psychopop - Czerwie mają swój psychofolk.

„Tradycja jest bezcenna. Tymczasem kultura wsi zanika, jest niedoceniana. Próbuje się ją zamknąć w skansenie zamiast połączyć ją ze współczesnością. Próbujemy się temu przeciwstawić. Dlatego przebieramy folkowe melodie w nowsze, niekiedy ekscentryczne ubranka. Czasami jest to punkowa skóra, innym razem dyskotekowa sukienka. Trochę jak w kabarecie. Mamy nadzieję, że taka formuła jest atrakcyjna dla ludzi szukających swoich korzeni” - mówią muzycy.

Mamy na albumie poważne piosenki o miłości i niepoważną piosenkę patriotyczną. Są tu autorskie teksty członków zespołu i satyryczne przeróbki wierszy Broniewskiego i Gothego. Piękne melodie akordeonu i trąbki sąsiadują z elektroniką i gitarowym zgrzytem. Totalny melanż. Underground, psychofolk i kabaret!

Płytę zamykają i otwierają orientalne kompozyje Michała Litwińca z wrocławskiej formacji Karbido i Kormorany.

Oprawę graficzną albumu tworzą dadaistyczne kolaże Darka Orwata, wrocławskiego malarza, performera i jak sam o sobie mówi - „artysty majsterkowicza”. Jego kolaże podobnie jak czerwiowe utwory zakrzywiają rzeczywistość, by pokazać ją z nieco innej, może ciekawszej perspektywy?

Płyta ukaże się za sprawą wytwórni Offside Records. Premiera albumu jest przewidziana na 25 maja  2012 roku. 

Wstecz   Drukuj